Co Lila jadła w środę? 32 czyli kolejny post z pomysłami na posiłki dla całej rodziny. Ciekawa jestem, co tym razem Cię zainteresuje – napisz mi o tym w komentarzu poniżej. Jeśli upichcisz coś z mojego menu to pochwal się koniecznie! Prześlij zdjęcie na maila lub wklej na fanpage Lady Och Mistrzyni – będzie mi bardzo miło.

Nowym czytelnikom przypomnę wiek Liliany –  3 lata i 4 miesiące. Jeśli jesteś po raz pierwszy, przed przeczytaniem tego wpisu, proszę zapoznaj się z postem  Żywienie dziecka – kształtujmy dobre nawyki, który wprowadzi Cię do tej cotygodniowej serii.

Co Lila jadła w środę? 32

Menu na cały dzień

 

Śniadanie

8:00

Chleb z siemieniem lnianym, hummus marchewkowy,  papryka, ogórek i marchewka. Jadłaś kiedyś hummus? Jest pyszny, polecam w oryginalnej wersji z pastą sezamową – cudo do kanapek i jako dip do warzyw! Tym razem chciałam spróbować czegoś innego. Tak mi posmakował, że nie mogłam się oprzeć i wyjadałam gotowy dip od razu po przygotowaniu, prosto z thermomixa. Składniki to ugotowana ciecierzyca i marchewka oraz kilka łyżek pasty sezamowej. Wszystko blendujemy, przyprawiamy solą himalajską, pieprzem, dodajemy czosnek, 4 łyżki wody (opcjonalnie) i skrapiamy cytryną.

II śniadanie

 

10:30

Jogurt naturalny z bananem i ugotowaną owsianką. Wszystko zmiksowane, a na górze przepyszny granat.

Zupa

13:00

Barszcz czerwony z masłem i koperkiem.

II danie

16:00

Gulasz z kaszą jęczmienną. Szynka wieprzowa duszona z cebulą. Sos zagęszczony siemieniem lnianym. Chciałam pójść na łatwiznę i wrzucić mąkę do sosu, ale naszym nowym postanowieniem w 2017 jest: „mniej białej mąki w kuchni” więc jeszcze się tego trzymam i tam gdzie można to zastępuję mąkę pszenną czymś innym ☺

Podwieczorek

17:30

Batoniki z masłem orzechowym.

Kolacja

19:00

Marchewkowy hummus został nam ze śniadania, dlatego pokroiłam warzywa i bułkę w paski. Lila zajadała wszytsko ze smakiem maczając w marchewkowym dipie.

Co Lila jadła?

Zobacz więcej wpisów

Lubisz Lady Och Mistrzyni?

TAK! Oczywiście 🙂

Masz ochotę na coś słodkiego?

TAK! chętnie zobaczę domowe słodycze 🙂
%d bloggers like this: