Nadchodzą zmiany! Dla Ciebie nie będą zauważalne, natomiast nam, ten nowy system ułatwi życie laughing Wpisy „Co Lila jadła w środę” publikowałam przez ostatni rok! Pierwszy pojawił się w kwietniu 2016 roku – w zakładce „Co Lila jadła”? znajdziesz wszytskie posty. Od dzisiaj ta seria wpisów będzie nazywać się „Co Lila jadła?” czyli zbieranina posiłków z kilku dni, niekoniecznie ze środy i niekoniecznie z jednego dnia.  Zmienił się nasz plan dnia i stąd te zmiany. Po prostu nie zawsze udaje nam się zrobić zdjęcie w środę przed każdym posiłkiem. Teraz będą zdjęcia z różnych dni tygodnia lub z jednego – zależy od Liliany laughing Posty będą wyglądać tak samo, to znaczy, że zobaczysz w starej, dobrze znanej kolejności pomysł na śniadanie, II śniadanie, zupę, II danie, podwieczorek i kolację. ❤ Zapraszam na nowy post kulinarnych inspiracji. Ciekawa jestem, co tym razem Cię zaciekawi – napisz mi o tym w komentarzu poniżej. Jeśli wybierzesz coś z mojego menu, to pochwal się koniecznie! Prześlij zdjęcie na maila lub wklej na fanpage Lady Och Mistrzyni – będzie mi bardzo miło.

Nowym czytelnikom przypomnę wiek Liliany –  3 lata i 7 miesięcy. Jeśli jesteś po raz pierwszy, przed przeczytaniem tego wpisu, proszę zapoznaj się z postem Żywienie dziecka – kształtujmy dobre nawyki, który wprowadzi Cię do tej cotygodniowej serii.

Menu tydzień 43

Śniadanie

8:00

Płatki owsiane ugotowane na wodzie ze świeżo wyciśniętym sokiem jabłkowym i startym jabłkiem. Na górze amarantus ekspandowany.

II śniadanie

10:00

Zielony mus czyli szpinak, banan i jogurt naturalny. Wszystkie składniki w dowolnych proporcjach miksujemy i gotowe.

Zupa

13:00

Zupa wymyślona na szybko, wrzucałam do garnka to, co miałam w lodówce. Ugotowałam i zmiksowałam. Na górze kiełki, suszona natka i suszone pomidory.

II danie

16:00

Burgery z kaszą jaglaną.
Czerwone czyli „wołowe” – 100 % wołowiny laughing → kasza jaglana + starty surowy burak + przyprawy + cebula + słonecznik + odrobina oliwy
Brązowe czyli wieprzowe cool → kasza jaglana + fasola czerwona + cebula + słonecznik + przyprawy
Kolor burgerów przed pieczeniem jest piękny, natomiast po już trochę gorzej wyglądają, ale smakują super! Piekłam w 180 stopniach około 40 minut (po 20 minutach przewróciłam na drugą stronę).

Podwieczorek

17:30

Budyń czekoladowy. Domowy, pyszny, na mleku owsianym! Nasz ulubiony! Przepis na domowy budyń czekoladowy.

Kolacja

19:30

Warzywa podduszone na patelni z masłem klarowanym. Pysznie, szybko, no i nie chleb cool Porcja warzyw, którą Lila zje ze smakiem bez problemu.

Co Lila jadła?

Zobacz więcej wpisów

Lubisz Lady Och Mistrzyni?

TAK! Oczywiście 🙂

Masz ochotę na coś słodkiego?

TAK! chętnie zobaczę domowe słodycze 🙂
%d bloggers like this: