O mnie

Kim jestem?

Lady Żona

 

od prawie 6 lat!

Och Kobieta

 

tuż przed 30-stką!

Mistrzyni Mama

 

od 2013 roku

Dlaczego Mistrzyni Mama?

Nazwijmy siebie po mistrzowsku. Każda mama zmagająca się z trudem dnia codziennego to MISTRZYNI! Ty też! Jestem mamą od 4 lat i już poznałam macierzyństwo od dobrej jak i gorszej strony. Są dni kiedy jest ciężko, ale mimo wszystko cudnie i nie zamieniłabym tego na nic innego. POLECAM – ta Mistrzyni tak wyjątkowo brzmi, prawda? ♥

Kim jest Liliana?

Lila to moja córeczka, która w tej chwili ma prawie 4 lata. To właśnie ona codziennie mnie napędza i cierpliwie pozuje z przygotowanymi posiłkami do zdjęć. To właśnie dla niej postanowiłam całkowicie zmienić żywienie i stworzyć zdrowsze słodycze bez cukru rafinowanego. Nie da się ukryć – to my razem tworzymy to miejsce.

W czym Ci mogę pomóc?

Pokażę Ci moje podejście do żywienia i jeśli będziesz gotowa to razem zmienimy nawyki Twojej rodziny! Z własnego doświadczenia wiem, że na początku można się pogubić. Jestem pewna, że zarażę Cię radością gotowania. Zobaczysz, że to wcale nie jest trudne i czasochłonne. Wystarczy dobra organizacja i planowanie. Pokażę Ci jak upiec biszkopciki, ciasteczka, a nawet zrobić domową czekoladę! Zarażę Cię zdrowym podejściem do słodyczy. Zamienisz SKLEPOWE smakołyki na DOMOWE. Twoje dziecko będzie tryskać zdrowiem. Udowodnię Ci, że zdrowsza żywność to nie tylko eko. Postaramy się razem zmienić nawyki i w miarę możliwości ograniczyć chemię w jedzeniu.

Uwielbiam ciastka, ciasteczka i czekoladę! Na szczęście mogę się tymi słodkościami bezkarnie zajadać! Pokaże Ci jak łatwo można zrobić proste fit desery – DOMOWE SŁODYCZE. Staram się, aby wszystkie moje słodkości były pożywne, zdrowe i proste w przygotowaniu.

Uważam, że żywienie ma znaczenie. Ale nie mam (tak myślę! :)) świra na punkcie ekologicznych produktów. W dzisiejszym świecie nie da się wszytskiego ograniczyć!  Namawiam do rozsądnego wybierania produktów (szczególnie dzieciom).

Co piszą czytelniczki bloga?

Super dania! Dziecko od najmłodszych lat poznaje zdrowe dania, a nie tylko mleko, parówki, frytki, jajka, biszkopciki i inne herbatiniczki.

Sara

Serce me się raduje. Jesteś wspaniała w kwestii żywienia córki. Rewelacja, drugi raz widzę menu no i przynam szczerze, że jestem zachwycona! Bo da się zdrowo i smacznie karmić Orzeszki.

Judyta

Ja jestem nieustannie pod wrażeniem i podziwiam za konsekwencję.

Joanna

Skąd Ty się wziełaś Kobieto?! Podziwiam! Brawo,brawo dla Ciebie! I dla mnie! Za to,że natknęłam się na Twój blog.  Dziękuję Mistrzu!!!

Grażyna

11 + 7 =