Przepisy dla dzieci BLW 6

Cześć! Fajnie, że jesteś w kolejnym wpisie ulubionej serii.  Co tydzień przedstawiam menu mojej córki. Moje zdrowe przepisy dla dzieci BLW są idealne dla roczniaka, dwulatka, dla dzieci w wieku przedszkolnym i dla dorosłych (niektóre dania można trzeba sobie doprawić na talerzu laughing). Moją misją jest zainspirować Cię i udowodnić, że dzieci jedzą warzywa, TYLKO trzeba ich tego nauczyć laughing i od początku dać dobry przykład. Czy Ty jesz dużo warzyw? Pijesz wodę? Po jakie produkty w sklepie sięgasz? Czytasz etykiety? Kupujesz produkty  przeznaczone “dla dzieci”, które zawierają dużo cukru np. kaszki i jogurty? Jeśli chciałabyś zmienić swoje nawyki, ale nie wiesz od czego zacząć, weź udział w 5-dniowym wyzwaniu. Przez 5 dni, krok po kroku będziesz wykonywać zadania, a zaczniemy od wyrzucenia niezdrowych produktów. Jesteś gotowa?

REWOLUCJE W KUCHNI

weź udział w 5 dniowym wyzwaniu i zmień swoje nawyki!

Nowym czytelnikom przypomnę wiek Liliany –  2 lata i 7 miesięcy. Jeśli jesteś po raz pierwszy, przed przeczytaniem tego wpisu, proszę zapoznaj się z postem Żywienie dziecka – kształtujemy dobre nawyki, który wprowadzi Cię do tej cotygodniowej serii. Z tego wpisu dowiesz się:

$

Jak zrobiłam placki i dlaczego nie załapałam się na ani jednego?

$

Z czym ugotować zupę rybną?

$

Co dobrego ugotować dziecku na obiad?

$

Jak zrobić kulki mocy w kilka minut?

Co Lila jadła w środę? 6

Menu na cały dzień

Śniadanie

8:00

Co zjesz na śniadanie? “Owtante z jogurcikiem” mówi Lila. Znooooooowu? Mama placki zrobi! Wrzuciłam do thermomixa owsiankę, mąkę, banana, jajko, wlałam wodę. Włączyłam urządzenie. Lila w tym czasie tańcowała po całej kuchni, bo dźwięk miksera to dla niej przyjemność. Ciasto wyszło za rzadkie więc dosypałam mąki. Nigdy nie trzymam się konkretnych przepisów, nie zwracam uwagi na to ile czego daję, dlatego tak trudno mi podać Ci czasem dokładne proporcje. Placki wyszły świetne,  a dzięki temu, że przysmażyły się na złoto – chrupiące. Lilcia zjadła to co na zdjęciu i jeszcze dodatkowo dwie sztuki. Nawet nie wiem kiedy, bo byłam w łazience i słyszałam “mamo ukladłam jeszcze jednego”. Ok. Jak wróciłam to się okazało, że ani jednego nie ma. “Bo mi tak smakowały”.

II śniadanie

 

10:30

Sok wyciśnięty z pomidora i słodkiej papryki.

Zupa

13:00

Zupa rybna z warzywami i ryżem. Natka obowiązkowo, już w trakcie zdjęć była chrupana – “mamusiu nie mogę już wycymać”. Nie może wytrzymać bez natki pietruszki laughing nieźle!

II danie

16:00

Ziemniaki, bataty i kurczak z piekarnika. Kapusta biała z marchewką. To był męża pomysł na obiad. Od dawna zalegał nam swojski kurczak w zamrażarce. Upiekliśmy go na butelce z rozmaitymi przyprawami. Niestety moje uwielbienie do kurczaków już dawno minęło i nie jadłam tego obiadu ze smakiem tak, jak kiedyś… Chyba im mniej mięsa dla mnie, tym lepiej. Lilcia ze smakiem pałaszowała słodkie ziemniaki.

Podwieczorek

17:30

Kulki mocy. Zjesz dwie i masz dość słodkiego na kilka dni laughing Orzeszki ziemne zmiksowane z daktylami i rodzynkami (namoczonymi wcześniej w wodzie). Smaczna i szybka w przygotowaniu przekąska.

Kolacja

19:00

Omlet jaglany ze szpinakiem i mozzarellą.

%d bloggers like this: