Zdrowy jadłospis dla dzieci BLW

Cześć! To już 40 tydzień kulinarnych inspiarcji dla całej rodziny i dzieci BLW. Mam nadzieję, że dzięki tym wpisom, nie myślisz zbyt długo nad tym, co ugotować swojemu maluchowi. Staram się, aby nasze posiłki były smaczne i zdrowe. Lila ma 3 lata i 6 miesięcy – jest Małym Smakoszem – ostatnio nawet pokochała jarmuż, lubi pić wodę i jeść domowe słodycze.

 Jeśli jesteś po raz pierwszy, przed przeczytaniem tego wpisu, proszę zapoznaj się z postem Żywienie dziecka – kształtujemy dobre nawyki żywieniowektóry wprowadzi Cię do tej cotygodniowej serii. Z tego wpisu dowiesz się:
$
Jak zrobić niezwykłą jajecznicę?
$
Gdzie dodać jarmuż i co zrobić, żeby nie był twardy i żylasty?
$
Jak zrobić zielony koktajl ze szpinakiem, który nie robi bleee 😉 tylko mniam, mniam?
$
Ile razy w miesiącu robimy rosół?
$
Jaką zachciankę miał mój mąż i co zrobił na obiad?
$
Co Lila wymysliła na kolację i co sama wrzuciła w sklepie do koszyka?

Co Lila jadła w środę? 40

Menu na cały dzień BLW

Śniadanie

8:00

Jajecznica z jarmużem. Lubisz jarmuż? Spróbuj zrobić go z jajkami. Zwykła jajecznica nabierze smaku, tylko warto wcześniej poddusić go na maśle klarowanym, żeby był miękki, a nie twardy i żylasty laughing

II śniadanie

10:30

Koktajl ze szpinakiem. Kolejny raz udowadniamy, że szpinak nie robi blee („Księga dźwięków” – znacie?) tylko mniam mniam. Składniki naszego koktajlu to szpinak, banan i jogurt naturalny. Taki koktajl Lila piła bardzo często w wieku 10 miesięcy+. Modyfikowałam go na różne sposoby – z jogurtem lub bez, z otrębami, z amarantusem itd. Zamiast jogurtu możesz dolać wodę i też będzie smakowity!

Zupa

13:00

We wtorek dostaliśmy swojską kurę i nie chcieliśmy jej mrozić. Korzystając z tego, że miałam trochę więcej czasu, a mąż nie pojechał do pracy, gotowaliśmy rosół. Dawno nie mieliśmy na obiad tej tradycyjnej zupy. Kiedyś niedziela bez rosołu, to nie niedziela, a teraz jakoś nie tęsknimy i rosół raz na dwa miesiące robimy cool

II danie

16:00

Ziemniaki ugotowane w mundurkach (ot, taka zachcianka męża laughing) i mix sałat.

Podwieczorek

17:30

Jabłko i rodzynki.

Kolacja

19:00

Bułka z twarożkiem (zioła+olej lniany) i szczypiorkiem. Kolacje wymyśliła Lila, nawet sama w sklepie wybrała twarożek. Ze szczypiorkiem różnie bywa, raz jest jedzony, a raz nie, bo „scypie w języcek”. Tym razem szczypiorek podałam oddzielnie i każdy mógł sobie sam posypać po kanapce. Dzięki temu, że nie naciskałam „jedz szczypiorek, no jedz, bo dobry/zdrowy”  (wtedy na pewno by go nie ruszyła) sama sypała ile chciała i z wielką chęcią zajadała! „Doblą kolacje wymysliłam”?

%d bloggers like this: